| Eddie na okładkach |
|
Na okładkach wszystkich albumów i singli Iron Maiden (z wyjątkiem singla „From Here To Eternity” który był hitem w 1991 r.), tematem i centrum uwagi jest zombie zwany Eddie. Raczej jako zakała, Eddie jest kluczową częścią Iron’ów. Bez Eddie’go, zespołowi brakowałoby tego czegoś, takiej odrobiny indywidualności. On jest pierwszym i największym fanem Iron’ów, a siódmym ich członkiem! Eddie był rysowany przez Derek’a Riggs’a przez 20 lat i czasem przez innych (Hugh Syme i Melvin Grant). Okładka albumu „Brave New World” została wykonana przez Steve’a Stone’a i Derek’a Riggs’a. Większość wizerunków Eddie’go była oczywiście rysowana przez Riggs’a, można je rozpoznać po tym, że na każdym rysunku umieszczał swoje logo.
Iron Maiden (1980)
Podczas barowych i klubowych lat Ironów, Eddie był głową na tablicy z nazwą zespołu. Miała ona błyskające oczy i wypluwała krew z ust kiedy zespół grał swój tytułowy utwór „Iron Maiden”. Normalnym też było dla ich menadżera i obsługi, że wkładali maskę Eddie’go i biegali dookoła sceny krzycząc i skacząc dookoła fanów. Eddie zawsze był częścią efektownych występów na żywo. Na okładce debiutanckiego albumu zatytułowanego tak jak nazwa zespołu (nie inspirowanej zdjęciem Neal’a Kay’a, człowieka w znacznym stopniu odpowiedzialnego za NWOBHM [New Wave Of British Heavy Metal]) po prostu jest na niej Eddie. Na reedycji z 1998 roku tego albumu, Eddie się nieznacznie zmienił. Włosy stały się białe zamiast imbirowych i miał zimno jarzące się czerwone oczy.
Killers (1981)
Włosy Eddie’go na tym albumie były białe od dnia kiedy został wydany; bez żadnych udziwnień. Album nosi tytuł Killers i Eddie został przyłapany na gorącym uczynku. Trzyma zakrwawioną siekierę, a zakute ręce ofiary wczepiają się w jego koszulkę, oczy ma skierowane na ciebie i wyciąga rękę w pozycję do lepszego uderzenia. Derek Riggs lubił dorzucać Wielkanocne jajka (Wielkanocne jajka są małymi zabawnymi dodatkami umyślnie dorzucanymi do rysunków w celu wywołania ciekawych efektów humorystycznych i dociekań) do swojej pracy i okładka płytyKillers jest pierwszą z takim jajkiem. Spójrz w czerwone okno w tle, a zobaczysz Charlotte the Harlot (postać z singla pierwszego albumu zespołu).
The Number Of The Beast (1982)
Ten album dał początek kontrowersjom wśród amerykańskich ewangelistów, dolewając oliwy do ognia swoją okładką. Umiejscowiony w piekle Eddie góruje ponad marionetką Szatana, sterując nią z uciechą. Jednak, Szatan też ma marionetkę, Eddie’go. Kto kim manipuluje? Obrazek ma jednak inne znaczenie. Spójrz na niego z odwrotnej strony. Eddie jest manipulowany przez Szatana, tak się tylko wydaje Belzebubowi. Jednak, prawdziwy Eddie góruje nad Lucyferem manipulując nim! Eddie jest wszechwładny, wystarczająco potężny aby kontrolować osobiście Szatana! Iron Maiden cię złapie, bez znaczenia jak daleko wydaje ci się, że jesteś.
Piece Of Mind (1983)
Ustala trend dla każdego wizerunku, który pojawia się po tym, Eddie jest sam skuty w celi, po przebytej lobotomii. Jego długie białe włosy zniknęły, a mała metalowa blaszka utrzymuje czubek jego czaszki przytwierdzony do reszty ciała. Każdy następny wizerunek Eddie’go jest mniej lub bardziej wierny temu.
Powerslave (1984)
Ukazuje Eddie’go jako Egipskiego Faraona, wykutego w kamieniu na piramidzie. Sam obraz nie ma jakiegoś głębszego znaczenia, jednak na tylnej stronie okładki wszystkie postaci na hieroglifach są po lobotomii (jest to najładniej wyglądająca okładka).
Live After Death (1985)
Wydzierający się z grobu z błyskawicami uderzającymi w czoło krusząc na całej długości kajdany, Eddie przygotowuje się do koncertu w Long Beach Arena w Los Angeles w Kalifornii. Pomiędzy grobami znajduje się grób Derek’a Riggs’a i ten z którego wychodzi Eddie z napisem „Edward T Head” jest na nim data 1975 - ....
Somewhere in Time (1986)
Umiejscowiony w futurystycznych czasach, Eddie jest policjantem cyborgiem, który właśnie rozwalił na strzępy kolejnego złoczyńcę. Ta okładka zawiera najwięcej z wyżej spomnianych Wielkanocnych jaj.
Seventh Son Of A Seventh Son (1988)
Jest to na pierwszy rzut oka dość prosta okładka. Ukazuje połowę Eddiego (górną połowę), trzymającego w lewej ręce swojego potomka, a w klatce piersiowej ma jabłko, górna część czaszki płonie, ale wciąż ma szyję i oko cyborga. To wszystko jest umiejscowione w surrealistycznej epoce lodowcowej. Zauważ, że wszystkie wizerunki Eddie’go z tego okresu mają strużkę krwi od metalowej blaszki na czole spływającą na jego nos (z żółtkiem jajka zamiast krwi na okładce singla „Can I Play With Madness”).
No Prayer For The Dying (1990)
Od teraz Ironi byli zespołem w nieco innym składzie niż 10 lat wcześniej. Tylko dwóch członków ze składu z 1980 było ciągle w obiegu i muzyka naprawdę brzmiała odmiennie. No Prayer For The Dying ukazuje powrót do korzeni Ironów wraz z wciągnięciem w to Eddiego. Wydzierając się z jakiegoś innego, nie znanego wcześniej grobu, chwytając jakiegoś biednego faceta za kark, Eddie wygląda mniej więcej tak jak wyglądał 8 lat wcześniej.
Fear Of The Dark (1991)
Po raz pierwszy Ironi zdecydowali wynająć innego artystę do rysowania Eddiego. Wybrali Melvyn’a Grant’a, który wymyślił wizerunek Eddiego jako groteskę Nosferatu wyłaniającego się z upiornego drzewa w księżycową noc. Brzmi to imponująco, ale tak naprawdę nie jest.
A Real Live, Dead One (1993)
A Real Live One i A Real Dead One były dwoma albumami koncertowymi, wydanymi ponownie w 1998 roku jako jeden. Okładka A Real Live One została użyta dla ponownego wydania podwójnego albumu. Jej wizerunek był bardzo prosty. Eddie w negliżu i niebieskim blasku rozdziera kable i jest w trakcie „pieszczenia się” prądem. A Real Dead One była bardziej zabawna. Eddie jest DJ-em w Radiu Piekło (666 FM) rozrywającym konsolę na strzępy i krzyczącym do mikrofonu gdy fani próbują wedrzeć się do niego. Potem Derek Riggs powrócił za ster rysowania wizerunków Eddiego.
Live At Donington (1993)
Początkowo nielegalne nagranie, zostało przerobione na album w 1998 w związku z powszechnym zapotrzebowaniem. Było to najmniej podobne Eddiemu jego wcielenie, na miejsce konwencjonalnego zombi, wyglądający raczej jak wielki nietoperz.
The X Factor (1995)
Nowy wokalista, nowe brzmienie, nowy wygląd okładki. Bardziej ponury, gotycki, dopracowany i prawdopodobnie jeden z najlepszych do tej pory. Okładka tego albumu przedstawia narodziny Eddiego. Eddie jest unieruchomiony na stole operacyjnym w ponurym mroku. Pozbawiony dolnej połowy z wywleczonymi wnętrznościami. Znów jest po lobotomii, pomimo tego, tym razem ma swój mózg wewnątrz. Jego głowa jest mocno ściśnięta, a szpikulec sterczy przebity przez jego policzki. Trzyma dwa uchwyty które wydłubują ciało z jego klatki piersiowej. To dopiero był widok, zespół został zmuszony do zrobienia innej okładki. Alternatywna okładka jest jednak nie mniej ponura; Eddie jest unieruchomiony na krześle elektrycznym, samotny i niekochany.
Best Of The Beast (1996)
Okładka jest kolekcją wszystkich wizerunków Eddiego. Prosto ubrany, zmumifikowany, celujący pistoletem cyborga, dzierżący siekierę, błyskający swoimi hakami, ubrany w mundur Brytyjskiej armii z ery Wiktoriańskiej, ożywiony przez błyskawicę. Ukazuje siedem wcieleń Eddiego, wszystkie w nowych dynamicznych pozach (z wyjątkiem dwóch) i wyglądający bardziej energicznie niż kiedykolwiek. Tablica nagrobna z Live After Death też tu jest.
Virtual XI (1998)
Rok 1998 był niejako rokiem Ironów. Założyli swoją oficjalną stronę internetową. Ironi zawsze byli pierwsi w poznawaniu i stosowaniu potencjału komputerów i Internetu. Mając dużą więź ze swoimi fanami uczynili duży postęp w tej dziedzinie poprzez sieć. Ma to odzwierciedlenie na okładce tego albumu, narysowanej przez Melvin’a Granta. Jest na niej faktycznie trochę bałaganu gdy się na nią patrzy. Wszystko co możesz zobaczyć z Eddiego to jego głowa, ramiona i rękę sięgającą do dziecka z nałożonym zestawem rzeczywistości wirtualnej. Dolny lewy róg pokazuje mecz piłki nożnej (Ironi są wielkimi fanami piłki nożnej, szczególnie West Ham FC), a w tle są ruiny budynków i cierpiące dusze. Ponura rudość tła i boków koliduje z jasnością dziecka i meczu piłki nożnej, więc widok ten trochę drażni oczy.
Brave New World (2000)
Dolna połowa tego obrazka ukazuje futurystyczny Londyn. Górna połowa ukazuje twarz Eddiego w chmurach, uśmiechającego się szyderczo nad tym Walecznym Nowym Światem.
Dance Of Death (2003)
W roku 2003 ukazał się nowy album Ironów „Dance Of Death” przynosząc wielki sukces, pomimo że wielu kwestionowało dziwny wybór okładki dla niego. Ukazuje on Eddiego patrzącego jak ponury żniwiarz na parkiecie w geometryczne wzory z zakapturzonymi postaciami w tle. Tutaj wizerunek Eddiego nie ma metalowej blaszki na czole. |





